Maj, maj, maj... cudo! pogoda fantastyczna - trochę wiatru, sporo słońca, ładne 20-ścia kilka na plusie - aż chce się majować, piknikować, nie schodzić z tarasu. Taką właśnie prawdziwą Wiosnę kocham najbardziej. Przyznam, że upał, którym wścielke żegnal się z nami kwiecien mnie przytłoczyły. Ja wprawdzie naprawdę uwielbiam gorąco, ale zawsze najbardziej zal mi Wiosny. Mam wrażenie, ze od kilku lat schemat pogodowy jest jeden - zimno-zimno-luty-marzec-mniej zimno-kwiecień-upał maj i od czerwca koniec lata i początek deszczowego niewiadomoco. A w tym roku wiosna przewspaniała! Maj taki, że aż go jeść łyżkami :)
Już pierwsze frappe piliśmy w Najdłuższy Weekend Majowy Świata, był cudny indyk w musztardzie prosto z ognia (o nim niebawem), fura przeczytanych książek i nowe dźwięki do słuchania. a dziś, dziś popełniłam arcydzieło - tartę na kruchym orzechowym spodzie z wędzonym pstrągiem w chrzanowym mascarpone. Prawdopodobnie najlepszą tartę jaka dotychczas piekłam!
Czy macie już najnowszą płynę Norah Jones "...Little Broken Hearts"? Jest tak cudownie majowa, jak to tylko sobie można wyobrazić. Lekka, świeża, z pewnego rodzaju pazurem - jak w tytułowym "Little broken hearts" nagranym z Happypills. To szósty już krążek w dorobku Norah i podobnie jak "The Fall", dość mocno odbiega od poprzednich produkcji wokalistki, zdecydowanie na korzyść. To już nie jest "lekka nastrojowa muzyczka" to album dojrzałej artystki o niezwykłym głosie.
Już sama okładka jest ciekawa - stylizowana na plakat z 1965r do filmu Russa Mayera "Mudhoney" - wokalistka w trakcie pracy nad płytą wyraziła życzenie, by podobnie wyglądać podobnie na okładce - jak Wam się podoba? Drobnym drukiem na dole "w rolach głównych" :)
Płyta wydana nie w plastiku, ale w zgrabnej koszulce, ciut brakuje mi książeczki. Jones przy wydaniu tego krążka współpracowała z Danger Mouth (Brian Burton). Burton jest też współautorem i współwykonawcą większości utworów. Posłuchajcie jak oboje opowiadają o pracy nad płytą..
No a teraz utwór, który się do mnie przykleił - "Good Morning" :) Panno Jones... - jakiś koncercik w Polsce?
Prawda, że się wchodzi gładko w ucho...?
A teraz zapraszam na słonecznym, wiosenny taras i tartę z wędzonym pstrągiem w chrzanowym mascarpone. Jakiś czas temu wyruszyłam na poszukiwanie vongoli, napisałam nawet apel na blogu - pomóżcie! gdzie znaleźć w Warszawie?! Kilka razy podpowiadano mi Makro i sumie jechałam "w ciemno" z przekonaniem, że na pewno będą. Niestety, porażka, vongoli w żadnej z warszawskich hal Makro nie było przez trzy kolejne tygodnie. Wciąż ich szukam (a książka Davida Schallecka czeka na właściciela) - ktoś podpowie gdzie zdobędę vongole ???
Zapach wędzonych pstrągów i łososi cudownie pachnących na stoisku rybnym był jednak nieziemski i ... dałam się skusić. Jednego pstrąga zjedliśmy ot tak, na kromkach jeszcze ciepłego chleba na zakwasie, z masłem i świeżym koperkiem. Drugi pstrąg miał być do sałatki, ale... jednak tarta, tarta my love!
Orzechowo-chrzanowa tarta z wędzonym pstrągiem
Tarta jest genial - kruche, bardzo bardzo kruche ciasto z orzechami włoskimi, cudownie lekkie, kremowe wnętrze z mnóstwem świeżego koperku, lekkiego chrzanu i kawałkami wędzonego pstrąga. Całość uzupełniają żółte cherry pomidorki. Smakuje wyśmienicie na ciepło, ale na zimno jest chyba jeszcze lepsza - do doskonała propozycja na majowy piknik na trawie. Pstrąg z chrzanem w tarcie to czysta poezja dla podniebienia. Upieczcie ją koniecznie!
220g mąki krupczatki
30g zmielonych orzechów włoskich
125g zimnego masła
1/2 łyżeczki soli
1 jajko
Mąkę, orzechy, sól i masło zagnieć szybko ręcznie lub w mikserze, aż
powstaną okruchy, wbij jajko i wyrób na spójne ciasto. Odstaw do
schłodzenia na ok 20min do lodówki. Ciastem wyklej tartownicę, nakłuj dno widelcem i piecz z obciążeniem (fasolki na pergaminie) ok 10min w
piekarniku nagrzanym do 180°C. Zdejmij obciążenie i dopiecz jeszcze ok 4
minut.
250g sera mascarpone
150g kwaśnej śmietany 18%
100g kremowego chrzanu (mój ulubiony to staropolski)
1 jajko i 1 żółtko
spora garść posiekanego koperku
sól morska
pieprz młotkowany i skórka otarta z 1.2 cytryny (lub pieprz cytrynowy)
ok 100-150g wędzonego pstrąga (pozbawionego skóry i ości)
kilka żółtych cherry pomidorków
Wymieszaj na gładką masę mascarpone, śmietanę, chrzan, jajko, żółtko, posiekany koperek. Dopraw solą, pieprzem i skórką cytrynową. Wylej masę chrzanową na podpieczony spód, na wierzchu ułóż spore kawałki pstrąga i połówki pomidorków. Piecz w temp 170°C ok 45 min (tylko podwójna dolna grzałka).
Podawaj z kieliszkiem schłodzonego wina i sałatką - na przykład fenkuł, sałata lodowa, cherry pomidorki, cząstki świeżej pomarańczy i oliwa z oliwek. Pycha!
Jakie wino najlepiej skomponuje się z chrzanem i wędzoną rybą? Oj niełatwe to zadanie, ale oto Tomasz Pragne-Barczyński (red nacz Magazynu Wino) podpowiada jak poradzić sobie z trudnym tematem. Poczytajcie Wino i Jedzenie.
Ale mi smaka narobiłaś... Pyszne zdjęcia! Pyszne danie!
OdpowiedzUsuńdziękuję :) upiecz koniecznie!
UsuńSkoro w przepisie występuje i dorsz, i łosoś:) to ja popełnię tą tartę z gorącą jeszcze makrelą, która leży u mnie na stole:)
OdpowiedzUsuńNo Sylwia ja rozumiem, że łosoś bo i jego kupiłam to mi się na klawisze rzuciło, ale dorsz! gdzie ten dorsz? ;D z makrelą będzie fajna :) brawo za czujność!
UsuńWiesz dorsz bo ja od poniedziałku o dorszu marzę i rozmawiałam o nim z panią, z rybnego i uprzedziłam już rodzinę i stąd mnie także na klawisze się rzuciło:) Ale ja chciałam jeszcze Ciebie prosić, żebyś miała litość bo ja od jakiegoś czasu tylko siedzę i sledzę książki, no a teraz ta tarta i coś słyszałam o brzoskwini i o jeszcze jakiejś tarcie... A co z moją dietą?????????? :) Krótko mówiąc skandal! :) :) :) :)
Usuń:) tarta z pstrągiem bez pstrąga a z łososiem :)
OdpowiedzUsuńpozdrawiam
Z pstrągiem jak złoto, dzięki za poprawkę i brawa za czujność! :)
UsuńPiękna tarta, naprawdę znakomicie się prezentuje i tak lekko jak napisałaś.
OdpowiedzUsuńLubię pstrąga. Z całą pewnoscią by mi posmakowała.
Sliczne zdjęcia. Pozdrowienia :)
Dziękuję Majana ;) upiecz, warto!
Usuńo kurczaczki pieczone ale tarta!!! zjadłabym kawałek :) w ogóle przepadam za rybami, za chrzanem, za mascarpone, o orzechach nie wspomnę... ale na razie są zakazane w moim jadłospisie... dostaję więc ślinotoku i oddaje się słuchaniu proponowanej przez Ciebie muzyki. Pozdrawiam cieplutko.
OdpowiedzUsuńWiewióra, och no wiem, wiem, że nie możesz współczuję... podumam z tym "kurczakiem pieczonym" :))
Usuńw zasadzie większość składników jest po ręką - brak tylko pstrąga i żółtych pomidorków cherry :) jednak do weekendu pojawią się w lodówce na pewno :) a wtedy - a wtedy będzie tarta, a skoro będzie tarta to będzie i sałata (może właśnie z pomidorkami i cytrynową nutą do smaku?) - jeszcze nie wiem, ale zaczynam się nakręcać - wszak jak mawiają doświadczone kucharki "Jest tarta - Jest impreza" ;)
OdpowiedzUsuńo to to Rafał! jestem klasyczną tarto-kochanką "tartlover" :DD
Usuńpodobnie jak ja !!!
Usuńa czy mascarpone lepiej zastąpić twarogiem mielonym czy kremówką?
OdpowiedzUsuńŚmietana kremówka nie nada się raczek, będzie zbyt rzadkie nadzienie. Najlepiej spróbować właśnie z mascarpone. Możesz ją oczywiście zrobić z twarogiem, ale to już inny smak będzie.
UsuńCzytam o lekuchnej tarcie. Ślinianki szaleją. Otwieram lodówkę, a tam wędzony pstrąg:D Ubawiłam się po pachy z tego zbiegu okoliczności.
OdpowiedzUsuńAle do sedna: tartę zrobiłam na spodzie z ciasta francuskiego (ekonomia gastronomia, orzechowy spodzie - do później!), wyszło wybornie. Nadzienie jest cudownie kremowe, z nutą chrzanu i ze zdecydowanym smakiem pstrąga.
Jem na zimno, na ciepło nie miałam okazji.
Dziękuję za przepis! :)
Awu - madżik i czary normalnie :) cieszę się, że telepatycznie pstrąg w lodówce sie znalazł i tarta smakowała ;) dziękuję za Twój komentarz
UsuńMusi być pyszna, muszę ją popełnić!
OdpowiedzUsuńJest, Moniko. Koniecznie :)
UsuńMoże zamiast szukać całego Vongole wystarczy kupić małże,makaron,wino itd. i samemu zrobić :)
OdpowiedzUsuńMoże tutaj http://www.lamaree.pl/pl
A jak sie nie ma podwojnego dolnego pieczenia to tylko dol?
OdpowiedzUsuńtak, wówczas sam dół :) Powodzenia!
Usuń